Recenzja: O północy w Czarnobylu

Krzysztof Rzymkowski

Postępy Techniki Jądrowej

Adam Higginbotham
O PÓLNOCY W CZARNOBYLU. Nieznana prawda o największej nuklearnej katastrofie
Tytuł oryginału: Midnight in Chernobyl. The Untold Story of the World’s Greatest Nuclear Disaster
Tłumaczenie: Robert Filipowski
Wydawnictwo SQN Kraków 2019

Niezwykle obszerna, solidnie udokumentowana publikacja (537 stron), przedstawiająca największą katastrofę elektrowni jądrowej w Czarnobylu, powody, jej przebieg, działania władz w czasie i długo po katastrofie, tragedie ludzi bezpośrednio biorących udział w likwidacji skutków katastrofy i ich losy po wielu latach. Jest to publikacja z pogranicza literatury sensacyjnej i popularno naukowej wciągająca czytelnika od pierwszych stron i utrzymująca go w napięciu do końca. Szczegółowy opis przebiegu katastrofy poczynając od przedstawienia ludzi obsługujących reaktor, opis jego konstrukcji i zachodzących tam zjawisk fizycznych, brak spójnego systemu kontroli technicznej, chaos decyzyjny, chęć ukrycia samej katastrofy, a później jej skutków w czasie ogromnych zmian politycznych w ZSRR, pokazuje ją w zupełnie nowym świetle.

Opisy te przypominają problemy przedstawione w publikacji Erica  Schlossingera 

TO TYLKO ILUZJA, że wszystko jest pod kontrolą”, w której opisano chaos w systemach dowodzenia w Stanach Zjednoczonych, gdzie podejmowanie jakichkolwiek decyzji dotyczących nawet błahych spraw wymagało uruchomienia bardzo bezwładnej machiny biurokratycznej. Podobnie wielkim problemem było przygotowanie kadry, szkolenie, opracowanie odpowiednich procedur szczególnie dla sytuacji awaryjnych. W większości obsługą lub podejmowaniem decyzji zajmują się ludzie nie zawsze rozumiejący swoje zadania co jest dodatkową przyczyną wielu wypadków. Brak  krajowego systemu współdziałania w chwilach kryzysowych potęguje chaos i straty materialne.

ZSRR jako jedno z państw założycieli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej było zobowiązane do informowania o wszelkich wypadkach powiązanych z wykorzystaniem energii jądrowej czego starannie unikano powodując wrażenie, że radziecka technologia jądrowa jest bezawaryjna i najbezpieczniejsza, co w znacznym stopniu przyczyniło się do zwiększenia rozmiarów katastrofy.

Reaktor RBMK (Reaktor Bolszoj Moszcznosti Kanalnyj- Reaktor Kanałowy Dużej Mocy) był rozwinięciem wcześniejszych konstrukcji opracowanych dla celów wojskowych, głownie do wytwarzania plutonu. Rozwinięcie polegało głównie na powiększeniu rozmiarów reaktora i wśród atomistów nazywany był narodowym reaktorem ZSRR w odróżnieniu od powstającego reaktora WWER (Wodno Wodjannoj Energeticzeskikij Reaktor) zbliżonego konstrukcyjnie do opracowań zachodnich konstrukcji PWR (Pressurized Water Reactor –Ciśnieniowy Reaktor Wodny) „tzw. reaktor amerykański”. Od początku naukowcy zwracali uwagę na możliwość powstania dodatniego współczynnika reaktywności co może wywołać eksplozję. Potrzeby gospodarki planowanej centralnie wymusiły budowę czterech potężnych reaktorów typu RBMK dostosowanych do potrzeb energetyki co wymagało pewnych zmian, które ostatecznie zakończono w 1968 roku  z masową produkcją, tych nowych opracowań wdrożono z pominięciem badań prototypowych. Pierwszy reaktor uruchomiono w Leningradzie w 1973 roku. Przed jej włączeniem rozpoczęto budowę Elektrowni Czarnobylskiej. W pierwszym reaktorze potwierdziły się przewidywania niestabilności pracy reaktora w wyniku wzrostu współczynnika reaktywności  w przestrzeni parowej i ze względu na znaczne rozmiary reaktora możliwości wzrostu reaktywności w innych obszarach. Dodatkowym źródłem powstania katastrofy (awarii)  była utrata możliwości sterowania mocą reaktora przez wadliwy system redukcji mocy, nie przystosowany do nagłego wprowadzenia prętów kontrolnych.

Innym problemem była precyzja wykonania elementów reaktora, która była powodem opóźnienia uruchomienia reaktora RBMK w Leningradzie i późniejszej jego awarii o której nie powiadomiono nikogo, a zalecane poprawki nie zostały wprowadzone w reaktorach czarnobylskich.

Początkowo starano się ukryć katastrofę czarnobylską, ale jej rozmiar i opinia międzynarodowa spowodowały że ZSRR przedstawił jej przebieg i działania podjęte by ograniczyć jej skutki na forum międzynarodowym w MAEA. Raport taki został przedstawiony i został przyjęty ale po latach okazało się, że był bardzo niepełny.

Odrębnym zagadnieniem było wygaszenie reaktora i odseparowanie go od środowiska. W całym ZSRR zbierano potrzebne materiały i ogłoszono coś na kształt mobilizacji wojennej. Cały wysiłek ogromnego kraju został skupiony na usuwaniu zagrożeń, Kosztowało to życie  oficjalnie 31 osób łącznie z tymi którzy zginęli w chwili katastrofy. Problemem, mimo przygotowań do ewentualnej wojny nuklearnej był brak specjalistów od chorób popromiennych i początkowa niechęć do korzystania z pomocy zagranicznej.

Późno zaczęta ewakuacja (nie doceniano rozległości zdarzenia i chciano je ukryć) bez opracowanego wcześniej planu była improwizowana, ale bez paniki ponieważ nie odczuwano niepokoju i wierzono w doskonałość techniki krajowej. W wyniku ewakuacji ludzie musieli zostawić swój dobytek (mieli zabrać dokumenty i tylko podręczne rzeczy) i rodziny się pogubiły.

Opisano w książce przypadki znikania ze strefy zamkniętej kradzieży mebli, części samochodowych itp. Autor poruszył temat dzikiej zwierzyny, upraw rolniczych  niedługo po katastrofie i w odległym od niej czasie.

Losy ludzi biorących udział we wszystkich działaniach były bardzo pogmatwane, Zwraca uwagę fakt niedoceniania ich poświecenia, niesłuszne oskarżenia, nagradzanie osób będących z dala od pierwszej linii największego narażenia.

W zakończeniu autor przedstawia oprócz opisu współczesnej elektrowni w Czarnobylu sumaryczny obraz dzisiejszego stanu energetyki jądrowej i konieczność jej rozwijania ze względu na ochronę klimatu

Książka daje bardzo szeroki obraz rzeczywistych powodów katastrofy wywołanej wadami projektu reaktora, błędów ludzkich, nadmiernej tajności, niekompetencji podejmujących decyzje, nadmiernej pewności o swojej nieomylności starszego kierownictwa naukowego, wewnętrznej walki politycznej, chęci ukrycia prawdy przed światem. O wystąpieniu w MAEA zawarzyła opinia Andrieja. Sacharowa

W książce podano bogatą bibliografię (18 stron) i przypisy wyjaśniające do każdego i rozdziału (1579 na 68 stronach), podziękowania wszystkim którzy brali udział w powstaniu książki oraz mapy okolic Czarnobyla i elektrowni. Ponadto spis osób odgrywającą znaczną rolę w czasie katastrofy.

Pewną wadą książka jest używanie starych jednostek określających stopień promieniowania zamiast jednostek SI  dotyczących promieniowania. Zamieszczony dodatek nie ułatwia  a nawet utrudnia  zorientowanie się w granicznych dopuszczalnych dawkach. Można by było w polskim wydaniu załączyć obecnie akceptowana tablicę dawek  wraz z przeliczeniami. Jest to o tyle istotne, że autor  często powołuje się na jednostki  w różnych okazjach. W tak rozległym tekście daje się zauważyć trudności w tłumaczeniu. Np. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej występuje w trzech postaciach jako Międzynarodowa Agencja Energetyki Jądrowej, IAEA i Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej tworząc wrażenie że są to różne instytucje.